sobota, 3 marca 2012

Ptaszory przyleciały na spotkanie...


Dopadło i mnie cholerstwo...
I gdyby to tylko katar był, ale nie, ja musiałam przejść jakiegoś mutanta bakteryjnego, który mnie powalił jednym boksnięciem i padłam jak ta lala...

Co tu powiedzieć , skoro tyyyyyyyyyle się działo...

Na początek zamówiłam u Lucynki takie oto poduszki, bo ptaszory lubię i one mnie też (tak myślę:DDD) więc mi ćwiergolą w pokoju dziennym od przedwczorajszej nocy...

A było to tak: 
Zamówiłam te poduchy i dochodzi do wymiany naszych namiarów itp. i co się okazuje??? Ta fajna babeczka mieszka kilka kilometrów ode mnie. Dech mi zaparło z zapowietrzenia - ze szczęścia oczywiście:DDDD
Lucynka zorganizowała takie spotkanie w realu kilku blogerek z Bielska-Białej i idę, i patrzę i kogo widzę??? 
Asię - Sepię moją ukochaną, która maluje takie piękne kwiaty, ach i wiele innych rzeczy robi, ale same sobie zobaczcie... 
I poznałam przesympatyczną Agnieszkę okazało się z mojego ulubionego sklepu pasmanteryjnego hehehehe, ależ ten świat jest mały. Co tu dużo gadać spotkałyśmy się i gadały bez końca, łaknąc informacji każda o drugiej... Jak ja uwielbiam poznawać nowych ludzi:DDDDDDDDDDD Cudowne uczucie, takie emocje pozytywne się rodzą i tyle pomysłów i inspiracji... 
Ach! Sama sobie zazdroszczę hahahaha
Pozdrawiam Was dziewczyny ciepło!!!!!!! Do następnego!!!!!!! 
O mało co, a zapomniałabym, że dostałam jeszcze takie śliczne woreczki, jeden od Lucynki:

 I drugi woreczek od Agnieszki:

A przy okazji pokażę moje zazdrostki, które uszyłam, aby zakryć otwory przy kominku na drzewo. Chciałam coś zmienić, zmiękczyć ułagodzić,  aby zrobiło się przytulniej i udało się. Materiał znalazłam wiadomo gdzie,  za grosze :DDDD


I już na koniec mała lala anioł do sypialni, 
którą uszyłam dla mojej koleżanki Asi:



A teraz biegnę nadrabiać zaległości w oglądaniu Waszych blogów i komentowaniu Waszych pięknych prac:DDDDD

Pozdrawiam serdecznie...
mamurda
PS. Gdy robiłam zdjęcia pomagał mi mój osobisty ptaszor, którego widać pośród innych hahahahahaha

27 komentarze:

  1. Same piękności u Cb, a anioł skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne poduchy..
    Fajna zasłoneczka ,,ja tez muszę sobie sprawić zasłonkę w pracowni.
    anielica świetna

    OdpowiedzUsuń
  3. Anioł cudny! Koleżanka będzie na pewno zadowolona :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Poduchy z ptaszkami super, bardzo mi się podobają. Twój anioł zresztą też :-) To fajne uczucie, kiedy odkrywa się, że ktoś znajomy z blogów mieszka w pobliżu, kilka razy doświadczyłam takiego "olśnienia" ;-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe są te poduchy z ptaszkami :) Tak sobie teraz myślę, że będę musiała się w końcu wybrać do miejsca, gdzie mogę kupić materiał za grosze... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to napisałaś wszystko to co ja miałam w głowie, ale nie zdążyłam wrzucić na bloga:)Bardzo dużo dobrej energii przyniosłam z naszego spotkania, tak,że miałam problem z zaśnięciem wieczorem, bo tyle różnych tematów się kołatało po mojej biednej głowie:):). Cieszę się, że mogłam poznać takie fajne dziewczyny!
    A ptaszki u Ciebie wyglądają pięknie! Lucynka się spisała:)Anioł kochany i nie budzi kompleksów, bo biodra,że ho,ho!:):)
    Pozdrawiam najserdeczniej:)
    Asia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. same piekne rzeczy...ptaszory wiadomo musza mi sie podobac bo ja lubie wszystkie latajace opierzone stworzenia. Juz sie martwilam ,ze u Ciebie jakos cicho..a to grypsko Ciebie dopadlo. Zdjecie ze Stasiem bardzo sympatyczne...pozdrawiam najserdeczniej i najcieplej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne te poduchy. Ptaki? Pliszka, szpak, lelek i wróbelek? A może to wilga? Anioł do sypialni uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszcze takiego milego spotkania w realu, a woreczki i podusie i firnaeczka, wszystko miodzio, cudne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne ptaszory no i anielica równie urocza:) Fajnie musiało być na takim spotkaniu. Myślę, że nie ma innej opcji, kiedy spotkają się kobiety, które mają dane "dodatkowe życie". Tak dzisiaj gdzieś usłyszałam o ludziach z pasją, taką mega-pasją :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz racje świat jest mały..... a relacje z sympatycnymi osobami bezcenne....
    poduchy bardzo mi sie podobają....

    OdpowiedzUsuń
  12. Agatko-no co tu powiedzieć. Musiałabym powtórzyć wszystkie słowa po Tobie. Wieczór był tak wspaniały jak dawno nie było mi dane spędzić tak fajnych chwil w tak fajnym gronie :-))). Śliczny Stasiu w towarzystwie ptaszka :-). Rzucił mi sie tez w oczy śliczny wieszak na którym wiszą woreczki-prawdziwy cud. Aniołek dla koleżanki wygląda sympatycznie :-)). Juz trzeba planować kolejne spotkanie :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdrostki inspirujące-jestem na etapie zmiany wystroju kuchni na wiosenny :) Poduchy, woreczki, aniołek- wspaniałe ! A Synuś najwspanialszy :) Pozdrawiam i zapraszam na paskudy!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne te poduchy! Widziałam je Lucy i jestem cały czas pod wrażeniem
    Pozdrowienia
    M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Same śliczności.Zazdroszczę takiego fajnego spotkania ;) Anioł piękny. Życzę dużo zdrówka :) Pozdrawiam cieplutko .

    OdpowiedzUsuń
  16. Agatko, nie wiem czy to wina kawy czy bardziej tej energii, którą zaczerpnęłam z naszego spotkania. Po prostu miałam trudności z zasnięciem po powrocie. Miło było się spotkać i będę czekać na kolejny spęd może już jeszcze w większym gronie.
    Zazdrostka chyba dobrze się czuje na tym miejscu, a anioł roztacza taki urok tymi biodrami....
    Poduszki do pozazdroszczenia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyny! Dziękuję za ciepłe słowa i za waszą obecność:DDDD

    Anielica ma duże biodra, bo ja uwielbiam duże biodra- może dlatego, że takich nie mam, to taka tęsknota za hahahaha

    Ptaszory są niesamowite i cieszę się że i Wam się podobają:D

    Pozdrawiam Was serdecznie i póki mam laptopa w rękach to biegnę na Wasze glogi:DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha, ha, ha ;) To z tymi biodrami mnie tak ubawiło, a mi się podoba, bo mam duże - coś w tym jest ♥
    Dobrze, że już wróciłaś - blogspot wyrzuca mi z ulubionych Twojego bloga, nie wiem czemu, szukałam, czy coś piszesz, jak zdrowie po omacku ;)
    Trzymajcie się ciepluteńko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz być piękna z takimi biodrami- zazdroszczę:DDD
      Trzyma mnie ta grypa i wypuścić nie chce, bleee

      Usuń
  19. O kurczę ... wykrakałam z tym chorubskiem !
    W pierś się biję i o wybaczenie proszę !!!

    Ale Tobie tego spotkania zazdroszczę !!!
    Cholerka, dlaczego mieszkam tak daleko od Ciebie !!!
    Poduchy z ćwierkami urocze :) cudne rzeczy tworzy Lucynka !!!
    Anielica, ach ... serducho me skradła !!! Wszystkie Twoje lale bajeczne, co tu gadać ! Ja wielka fanka Twoich tworów jestem i Ty o tym doskonale wiesz :)
    Pozdrawiam cieplutko i wiosennie ... za oknem słonecznie !
    i nie choruj, zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję... Zarumieniłam się, a co! :DDD

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  20. Same śliczności pokazujesz. Z tymi poduchami to wiosna na dobre do Ciebie zawitała. I mam nadzieję, że wszystkie choróbska z domu wygnała. Anielica przeurocza, te bioderka...
    Spotkania w twórczym gronie zazdroszczę okrutnie.
    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety jeszcze mnie trzyma:(((
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudeńka u Ciebie kochana, wszystko takie śliczne, Anieliczka - sama słodycz.
    Pozdrawiam cieplutko i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń